Równo znaczy głupio?
Felieton ten piszę pojadając Afro-Polaka (dawniej murzynek, takie ciasto) i popijając kawą nie-białą (dawniej czarna). Na dodatek muszę udawać, że mi ten Afro-Polak smakuje, choć on bardziej drapie w gardło niż kołocz, to nasze danie firmowe, ta nasza opolska nokia.
A wszystko żeby uniknąć oskarżeń o dyskryminację i używanie tak zwanej „mowy nienawiści”, za którą można dziś w Polsce dostać trzy lata więzienia. Więcej niż za stan wojenny.
Taka karę sugeruje dla posła PiS Marka Suskiego kobieta, o której polscy podatnicy do niedawna nie wiedzieli, że ją mają na garnuszku. To Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania. Zapamiętajcie sobie to nazwisko, bo być może jej to właśnie będziemy zawdzięczać prawne usankcjonowanie absurdu o nazwie „mowa nienawiści”. Za co na pewno Tomasz Lis wręczy jej za rok Nagrodę Kisiela. Każda utopia, jak wiadomo, zaczyna się od języka. Zamienili kisiel na wazelinę, zrobią i z poczciwości nienawiść, dajcie im tylko trochę czasu.
Suski, co wszyscy wiemy, lecz trzeba przecież odnotować dla porządku, powiedział o czarnoskórym pośle Godsonie „Murzynek”, a podsłuchali to i wywlekli na światło histeryzujący kapusie z TVN (kolejna Nagroda Kisiela za zaangażowane dziennikarstwo? ). Nazwano to „mową nienawiści” i teraz pani pełnomocnik, wspierana przez medialny Komsomoł, domaga się dla Suskiego katorgi. Miała być wolność, a przylazła demokracja, żeby przywołać słynne po 1989 roku powiedzenie wspomnianego tu już dwukrotnie Kisiela. I ja sobie w ramach tej demokracji wybrałem do władzy kogoś takiego jak Kozłowska-Rajewicz. Może nie bezpośrednio, ale głosując na ludzi, którzy potem ją zatrudnili także za moje pieniądze. Na dodatek dużo większe niż moja pensja. Ależ ze mnie idiota!
Podrzucam pani pełnomocnik kolejny temat do interwencji, gdy już posadzi za kratami posła Suskiego. Ruch Palikota chce nałożyć na twarz wielkiego posągu Chrystusa w Świebodzinie maskę Anonymusa. To ta uśmiechnięta łobuzersko wąsata facjata, za którą ukrywają się ci, którzy walczą o totalną wolność w internecie. Poseł Biedroń, zdeklarowany gej i intelektualna podpora Ruchu Palikota, gorączkował się ostatnio w telewizji, że przecież Chrystus sam nałożyłby sobie na twarz taką maskę i przystąpiłby do ruchu Anonymus. Inaczej mówiąc, poseł sugerował, że syn Boży kradłby pliki w sieci, włamywał się do cudzych skrzynek mailowych i hakował rządowe serwery. Ciekawe, skąd Biedroń to wie? Miał jakieś objawienie? Tym bardziej, że jest zdeklarowanym ateistą, ba, jest ateistą wojującym. I czy ta gadanina posła nie jest aby mową nienawiści a rebours? Dla mnie to bełkot, którym można co najwyżej zauroczyć jakiegoś kelnera o zgrabnym tyłeczku, no ale ktoś głęboko wierzący może się taka gadaniną poczuć urażony. Czy nie powinna zatem pani rzecznik do spraw równego traktowania przynajmniej napomnieć pana posła?
A swoją drogą, to że ludzie tacy jak Biedroń i Palikot mogą sobie bezkarnie ogłaszać profanowanie religijnego pomnika, świadczy tylko o tym, jak bardzo my, Polacy, jesteśmy tolerancyjni. Wbrew temu, co sami o sobie wygadujemy na lewo i prawo. Bo proszę sobie wyobrazić, co stałoby się z Palikotem i Biedroniem, gdyby tak zechciało im się naciągnąć gigantycznie stringi na Hadżar, czyli Czarny Kamień w Mekce, najświętszy symbol islamu.


4 lutego 2012 (sobota), godz. 15:36
Na szczęście i nieszczęście profanacja szkodzi przede wszystkim profanującemu (za: Franciszek Kucharczak, “Gość Niedzielny”), sam Sprofanowany bywał już gorzej profanowany.
…
Jeszcze Pan nie skończył tego murzynka?
4 lutego 2012 (sobota), godz. 16:11
Może i bym przytaknał Rutkowskiemu, że taki z niego Filip Marloł i Perry Majson w jednej osobie, ale gościu trochę odleciał: ponoć czuł zapach rozkładających się zwłok nieszczęsnej dziewczynki. Przy dwunastostopniowym mrozie…
Ale dozgonna wdzięczność Rutkowskiemu zachowa niejaki Jackowski. Jasnowidz (jasno-wic?) z Człuchowa. Gdyby nie dzielny łaps, pan Jackowski pewnie by już był po ogłoszeniu wizji (i fonii), że dziewczynka “przebywa obecnie na terenie jednego z państw Unii” (ale potrzebuje dodatkowy kosmyk włosów, żeby powiedzieć, w którym konkretnie).
4 lutego 2012 (sobota), godz. 16:21
Pan Ro odpowiada na mój wpis z poprzedniego wątku (piętro niżej), to dla tych, co wejdą tu teraz.
Powtarzam, cokolwiek sądzić o nadęciu Rutkowskiego i jego odjazdach itd. to ten pozer ośmieszył polską policję, jej lenistwo, brak profesjonalizmu itd. Jak tu wierzyć, że inne śledztwa są prowadzone rzetelnie? Łącznie ze śledztwem smoleńskim?
4 lutego 2012 (sobota), godz. 16:26
Wart Pac pałaca.
4 lutego 2012 (sobota), godz. 16:36
W ramach walki z dyskryminacją płci wprowadzi się ustawę, że w każdy wtorek faceci będą chodzić w rajstopach i szpilkach, a w każdy czwartek kobiety będą sikać na stojąco.
4 lutego 2012 (sobota), godz. 19:55
Wolę nie myśleć, co trzeba będzie robić raz w tygodniu w ramach walki z homofobią.
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 13:55
http://wiadomosci.onet.pl/nauka/podano-przyczyne-przenikliwego-mrozu-w-europie,1,5017850,wiadomosc.html
Tak, w miarę postępu rewolucji nasila się walka klas…..
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 20:50
Najpierw wprowadzi się ustawę, że w każdej redakcji każdego medium ma pracować tyle samo kobiet i mężczyzn, i tyle samo heteryków (fuj!) i osób o słuszniejszej orientacji. Wtedy nikt już nie będzie zadawać takich niemądrych pytań, jak Gospodarz i problem dyskryminacji będzie rozwiązany na wieki wieków. A na tych, co wypisują niemądre komentarze znajdzie się jakieś ACTA
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 20:59
Może być jeszcze gorzej!!! Wczoraj usłyszałem plotkę (?), że nto ma być kupiona przez koncern Agora, który rzekomo chce wzmocnić swoje terenowe struktury odkupując od Mecomu jego polskie regionalne gazety. To by dopiero było. Na starość zacząć smażyć kiełbaski przy drodze…
))) (mam nadzieję, że nikt nie zakabluje tego posta do centrali koncernu) Koleś, czy Tobie zostały jakieś znajomości w Realu? Jakby co, to stanę tam na ochronie. Mogę bajerować klientki i opowiadać im głodne kawałki za dodatkowe 2,50 PLN na godzinę.
Mówi się tez, że może kupią nas Niemcy. W sumie to obojętnie, bo to tak trochę, jakby uciec z brytyjskiego Tesco (z etatu kasjerki) i dostać taki sam w niemieckim Liedlu
5 lutego 2012 (niedziela), godz. 21:35
Pan redaktor powinien zawczasu przygotować we współpracy z jakąś agencją PR profesjonalny coming-out! Jako nawrócony heteryk w jednej chwili stanie się autorytetem moralnym, będą go zapraszać wszystkie telewizje śniadaniowe, może nawet dostanie się do Sejmu z listy poparcia wiadomo kogo.
6 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 8:40
A czy parytet będzie obowiązywał wszędzie, np w kopalniach? Co najmniej 40% górników ma być płci żeńskiej. To samo z hutnikami, szambonurkami itd…
6 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 9:10
Wszędzie! I nie tylko pciowy. Zaczną od rządu: ma być 50% rozumnych i 50% rozumnych inaczej. Jedną “pięćdziesiątkę” wezmą z łapanki, a drugą z obecnych. Trwają dyskusje, czy należy najpierw wyrzucić połowę i potem dobrać z łapanki do pełnego składu, czy też powiększyć grono o sto procent.
6 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 9:36
Tu jest smakowitość:
http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/501702,kosciol-wspolwinny-smierci-malej-madzi-prof-sroda-wyjasnia,id,t.html
6 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 10:15
Tu też:
http://wpolityce.pl/artykuly/22632-mumia-wrocila-nie-przypuszczalem-jednak-ze-analogie-tak-szybko-przybiora-mniej-zartobliwe-oblicze
6 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 12:05
Wraca nowe…..
6 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 14:23
…Żurawiu, nowe wcale nie wraca.
niż dotychczas, a nawet idąc do urny, miejscami doznam depresji lub dramatycznego obniżenia ratingu osobistego do poziomu Niesiołowskiego (“idiota”) a kto wie, czy nawet nie zniżę się do Bartoszewskiego (“bydło”). W sumie przecież nie o samobiczowanie chodzi, ale o dobro Polski, prawda? A Tusk to samo dobro, dlatego go tak mało.
Ono cały czas było.
O, w ryło!
Mnie się zdawało,
że się zmyło!
A ono cenzurą w ryło!
Taak, Wysoki Sądzie i Ty, Szlachetny Cenzorze, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie!
Byłem głupcem głosującym na Tuska. Obiecuję w następnych wyborach głosować na niego z dużo mniejszym entuzjazmem!!!
Ja tam oglądałem tylko serial: “Drużyna Cenzora” i nieopatrznie powiedziałem, że ten kłamca, ten łgarz, to mi przypomina premiera, stop!, przypomina mi, że to premiera! No bo przy okazji zbieram materiał do “Słownika języka premiera”… No i widzę, jak mała to premiera, na razie że zebrałem plony tylko z podręcznej pamięci:
„korona mi z głowy nie spadnie” – jestem waszym Władcą!
„zbadamy każdą literkę ACTA” – muszę mieć czas, by chociaż pierwszą stronę przeczytać
„przeczytałem tysiące komentarzy” – dali mi ściągę
„jeden internauta życzy mi śmierci” – i tak tego nikt nie sprawdzi
„znaczenie Polski wzrosło” – poklepali mnie po plecach
„pozycja Polski się umocniła” – dwa razy poklepali mnie po plecach
„prezydencja Polski była udana” – Sikorski nie stał się bardziej popularny ode mnie…
„zapraszam internautów na spotkanie” – niech tracą czas, pieniądze i energię
„zawieszam proces ratyfikacji” – wezmę was na przeczekanie…” cdn… albo i nie.
Uprzedzając wszelkie pytania, wątpliwości, szpilki tudzież złośliwości oświadczam po raz kolejny, że w przyszłych wyborach będę głosować na Tuska i PO z o wiele mniejszym entuzjazmem!
Poza tym nie mogę wymagać więcej od siebie mając za wzorce moralne pijaka, łgarza czy krętacza oraz paru innych chłopaków podziwek głodnych, oj, podziałek modnych , cholera, no jakoś tak, jak to mawiała Wisłocka, oj, Szmborska, “żyjmy mniej dokładnie”… Dlatego można o noblistce napisać, jak Napieralski, że “wniosła dawkę pozytywizmu” (ciekawe, czy końską czy inną?) albo jak Nowicka Wanda, że jej smutno, bo najpierw zmarł Havel a teraz Wisłocka… No cóż, jak ktoś się dopomina o “mniejszą dokładność” to ma. Ode mnie kwiatek. Wirtualny. Taki mniej dokładny.
———
Agora przejmie nto? No i pewnie, też mam dość pięciu dzienników telewizyjnych na raz, potrzeba jednej “Trybuny Znudów” i “Cenzora Wolności”…. hurrra!
6 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 18:22
http://wpolityce.pl/dzienniki/blog-stanislawa-zaryna/22726-tusk-liczy-na-europe-z-nim-nie-liczy-sie-nikt-bo-i-po-co-negocjacje-z-nim-sa-niebywale-latwe
6 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 19:17
Biedny Koleś, będzie głosował na Tuska z mniejszym entuzjazmem……
Proponuję na wybory pójść bez czapki. Będą większe szanse na odmrożenie uszu.
6 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 21:16
Na szczęście, albo na nieszczęście drogi Żurawiu żaden świadomie oddany głos nie liczy się przy liczeniu głosów.
6 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 22:35
Mam nieodparte wrażenie,że w Polsce ludzie ciemni traktowani są jak święte krowy. Pacząc na wyniki ostatnich wyborów, wychodzi na to,iż stanowią oni nawet większość aktywnego politycznie społeczeństwa.
6 lutego 2012 (poniedziałek), godz. 22:50
Brońmy wolności słowa.:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120206&typ=po&id=po05.txt
7 lutego 2012 (wtorek), godz. 13:36
Ale egsy
Przed chwilą pewna gazeta podała, że Lisa wprost pogoniono z kurnika …
7 lutego 2012 (wtorek), godz. 14:30
Rewolucja zjada własne dzieci. Zaczyna od… rudych?
7 lutego 2012 (wtorek), godz. 16:15
Kiedy leci naczelny + jego zastępca – to sprawa nie jest błaha.
To pachnie nieprawidłowościami I klasy z przytupem.
Kiedy sobie przypomnę gdzie leciał jaki dyro + jego zastępca – o ho ho ho ho… no to niezłe pieniądze poszły się bujać! Ale oczywiście niczego nie przesądzam, bo może się po prostu tak zdarzyło, że właściciel stał na skraju jezdni a przejeżdżający własnie przypadkiem naczelny ochlapał go przez nieuwagę…
7 lutego 2012 (wtorek), godz. 17:40
Niekoniecznie, może lis jako psowaty obsikał nie tą brzozę?
7 lutego 2012 (wtorek), godz. 18:00
Juz się wyjaśniło: będzie reinkarnacją Szczepańskiego. Macieja zresztą.
7 lutego 2012 (wtorek), godz. 18:16
Hm… na początku stycznia “wprost” dał na okładkę Miecugowa w pozycji na filozofa pracującego, czyli z rąsią trzymającą koparę, co by nie opadła…
Bo przecież nikt z nas nie wierzy w jakiekolwiek zmiany na lepsze w polskich mediach!!!
Wywiad rzeka, przeprowadzony przez wywiadowcę Najsztuba z Miecugowem, który opowiadał, jak bohatersko zwalczał wszelkie nałogi w jakie się sam wpędził. O hazardzie, wódzie (nie, nie pił, nie przyszedł nachlany do programu, a gdzieżby a juści a kysz kysz!), narkotykach…
No i Miecugow walnęli, że największym błędem Państwa naszego jest niewprowadzenie legalnej marychy!
Za legalną marychą jest jak wiadomo Palikot.
Więc Miecugow krytykuje Państwo! Ło!
I Tuska. Bo Tusk to Państwo! Ło!
A tu Tuskowi “Człowieka Roku” dają!
Więc może jaki telefon z biura politycznego, że owszem, premier odbierze, ale nie z rąk nieczystych, a kysz! nie od Lisa! Bo jak?
————–
Nie!
Poleciałby tylko Lis, drogi Żurawiu…
————–
Polecieli oboje, bo i zastępczyni też…
Powodem mogła być zwykła, niedokładnie rozliczona delegacja służbowa! Wiesz, ten sport wielu zatrudnionych w firmach, dziabnąć pięć złotych na diecie, stówkę tu, stówkę tam – pech polega na tym, że prywatny to nie Państwo – wkurwi się i won a dzielny dyrektor stoi, mordę rozdziawia, drapie się w kretyńskie czoło i pyta: “jak to? to za 20 000 straty na ogórkach nic, a za dwie delegacje won?” Ano tak – stratę można ścierpieć, złodziejstwa nie!
Oczywiście, nie sugeruję nawet czegoś takiego Lisowi – twierdzę tylko, że nie wierzę w jakiś tam portal czy obsikanie nie tej brzozy! Wtedy poleciałaby tylko jedna osoba… ale uwierzę w niedbale wypełnioną delegację – bez chęci zagarnięcia, ot, niedbalstwo może, brak daty, podpisu czy źle wpisana kwota słownie, drobiazg jaki…,
7 lutego 2012 (wtorek), godz. 19:10
http://wiadomosci.wp.pl/kat,8151,title,Lis-zwolniony-z-Wprost-Zostanie-prezesem-TVP,wid,14232797,wiadomosc.html
wiadomość podana za portalem wpolityce.pl
a mnie się “wydawa”, że to plotka puszczona, by nieco na lisa zapolować.
7 lutego 2012 (wtorek), godz. 21:10
Nie wiem Koleś. Może delegacja, może brzoza, może nie poczęstował Miecugowa marychą, logika działania korporacji, urzędów i partii politycznych (ten podpięty pod tego, ten jest cool a tamten jest passe) jest dla mnie tak zrozumiała, jak dla blondynki z dowcipów zrozumienie drogi autem z sześcioma zakrętami przez cztery ronda i trzy światła.
8 lutego 2012 (środa), godz. 14:11
Jak tu przydupasy czadzą redaktorkowi. Pomyślałby kto, że to persona jaka.
8 lutego 2012 (środa), godz. 14:39
Oj, niebezpieczna, niebezpieczna jest ta dziennikarska robota. Czasem się nadepnie komuś na odcisk, a czasem na… odcisk.
8 lutego 2012 (środa), godz. 17:24
Ależ Panie Ludwiczku, jakaż tam ze mnie persona. Ot, redaktorek z prowincji. Mam tego świadomość. I raczej nie czadzą, lecz się publicystycznie udzielają – z pożytkiem dla ew. czytelników, także dla Pana.
8 lutego 2012 (środa), godz. 17:46
Sorry, panie Zbyszku, ale ja w taką bezinteresowna niechęć raczej nie bardzo wierzę.
8 lutego 2012 (środa), godz. 18:00
Widziałem kilka vlepek na mieście o treści:
Liż dupę, będziesz wielki
8 lutego 2012 (środa), godz. 18:32
Myślisz Żurawiu, że Ludwiczek też je widział?
8 lutego 2012 (środa), godz. 19:00
Oda nierymowana do Gospodarza
(rodziców uprasza się o zabranie dzieci sprzed komputera, jako że nie powinny się uczyć, iż w Polsce można pochwalić kogoś kto nie jest ważniejszy niż urzędnik szczebla gminnego)…
Za dużo Gospodarz umie! Umie pisać, umie mówić, umie czytać, ba, nawet chodzić umie.
Choroba filipińska go nie zżera, goleń nie uwiera, nie napisze, że ma przyjemność wizytowania terenów powodziowych…
A u nas trzeba było tymi rencyma otake Polske komunę samemu obalyć i gęboko ooo sieeę pochyyylić na grobamy bo bo bohateruu uuu uuf naszych…trza!
I tak jest! Liż dupę, będziesz wielki! [uprzedzałem, żeby zabrać? No właśnie!]
Uzupełniłbym że “daj” i też będziesz wielki!
Ale może się to zmieni…
Resztki fajnych dziennikarzy wywali się metodą “na Lisa”, (bo chyba nikt się nie łudzi, że w polskich mediach lepiej będzie?) wprowadzi się Ludwiczek jeden z drugim i będzie cacy, że ch…ej!
8 lutego 2012 (środa), godz. 21:52
Coś dla smakoszy piłki wielokrotnie kopanej:
http://wpolityce.pl/artykuly/22846-pobiegnie-czy-nie-pobiegnie-czyli-o-tym-jakie-mucha-strzela-sobie-piekne-gole
8 lutego 2012 (środa), godz. 23:08
Tak trochę z boku bieżącego wątku, choć – o dziwo – zgodnie z tematem zadanym przez Szeryfa (TADAM!!!!), ciekawe dlaczego rycerki i rycerze Równości Y Parytetu jakoś nabrali wody w usta przy temacie wieku emerytalnego?
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 10:25
Teatrzyk Durnego Polaka
ma zaszczyt przedstawić:
Sztukę w jednym ACTA
Występują:
chór kiboli, Poeta i na razie nie wiem, kto
jeszcze
Chór kiboli:
“Fryzjer strzyże, fryzjer goli
Mucha go nie wypierdoli!”
Poeta (próbuje ułożyć wiersz):
W sporcie próżni nie ma,
a i w języku odmiany też brak,
był czas “Fryzjera”, jest czas fryzjera,
nie wiem, dlaczego jest nam to w smak?
Chór kiboli: (niosąc na ręcach ro, Szopqa oraz dwa inne symbole narodowe):
“Fryzjer strzyże, fryzjer goli
Mucha go nie wypierdoli”
Policja(in gremio zusammen do kupy, mówi): Nam się nie chce i niech Premier dzwoni po Rutkowskiego
Poeta (mrucząc pod nosem):
może najwyższy czas na… premiera?
Chór kiboli (oddalając się spokojnie):
“Fryzjer strzyże, fryzjer goli,
Mucha go nie wypierdoli”
Poeta i Policja zostają sami na ulicy,
patrzą na oddalający się tłum kiboli
i zaczynają demolować stojący samochód
oraz wystawę sklepową
Policjanci ze śmiechem proponują Poecie,
aby ich aresztował…
Telefon:
Poeta odbiera, słucha, mówi do Policji:
“Dzwoni jakiś facet z Ohio czy Ohoho, z USA, i mówi, że ukradliśmy jego pomysł i mamy natychmiast przestać”
Policja: “Niech spierdala!”
Poeta: “Mówi, że podpisaliśmy ACTA i kuniec”
Policja: “A jeśli to tak…”
Aresztują Poetę.
——–
Dalej mi się nie chce,..
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 11:36
W kącie zęby szczerzy mucha, w koło żywego ducha
(cytuję póki to jeszcze mogę robić bezkarnie, chyba że akta zadziała wstecz, to będziecie mi przysyłać paczki z żywnością GMO)
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 11:44
Anonimowe (tak się w każdym razie autorowi wydaje…)
Dziś stara zgraja, szczęśliwym trafem,
Bez głów bez planów, za to z rozmachem.
Przy ŻŁOBIE tuczą leniwe cielska.
Kto zacz?
Platforma Obywatelska!
Za towarzyszki Haneczki zdrowie!
Toasty wznoszą POligarchowie.
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 20:56
Mucha nie jest bardziej, ani mniej kompetentnym ministrem, niźli reszta Tuskowej kopani. Po prostu norma.
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 21:36
Kolejne dymisje – wiceszef BOR i płk Klich….
Tak mi się przypomniało, jak to Państwo Polskie zdawało egzamin – Smoleńsk, gen. Papała, wcześniej szef NIK-u….
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 21:55
Oj, zdawało, zdawało!
A potem kierowca, policjanci, którzy jako pierwsi byli na miejscu wypadku…
A wcześniej (na zawał) zastępca Szefa…
9 lutego 2012 (czwartek), godz. 22:46
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sondaz-spory-spadek-po-szesc-partii-w-sejmie-palik,1,5022530,wiadomosc.html
Mam takie głupie uczucie, że to pierwsza z sondażowni, która przestała pracować na “reprezentatywnej grupie 1096 widzów pewnej stacji”…
10 lutego 2012 (piątek), godz. 9:07
A ja mam – też może niezbyt mądre – że ta “sądażownia”, podobnie jak inne, nigdy nie pracowała na jakiejkolwiek grupie bardziej, niż (z uwagi na przykład na dobre samopoczucie pracowników, możliwe potencjalne unoszenie brwi u księgowej operatora telefonów, lubo inne uwarunkowania, o których Pan Prezes wie, a ja się nie domyślam) to konieczne.
10 lutego 2012 (piątek), godz. 9:10
Tym bardziej, że “kąkuręcja” postanowiła na nieco inną kartę mobilizacyjną:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Poparcie-dla-PO-gwaltownie-spada-dla-PiS-rosnie,wid,14241230,wiadomosc.html
10 lutego 2012 (piątek), godz. 15:24
Po prostu pewne przetasowania do kolejnego rozdania znaczonych kart szulerom
10 lutego 2012 (piątek), godz. 17:33
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/protest-przeciw-umowie-acta/niemcy-na-razie-nie-podpisza-acta,1,5023321,wiadomosc.html
O, proszę
10 lutego 2012 (piątek), godz. 19:02
Najlepsze, że to baaardzo stara wiadomość… Przede wszystkim w tej dalekiej Japonii, gdzie Tusk sięgnął, gdzie wzrok nie sięgnął i ponad poziomy wyletnął nasz premier – tam Niemieców w ogóle nie było… No! Tak się zbiesili te Niemiece nasze, że one już nie “Befehl ist Befehl” ino one sobie tak denken czasem i wydenkali sobie, że one z tą ACTA to nix zusammen! I fertig!
Ale dla nas, tłumoków jednych, wiadomość poda się jako nowinkę! Przemyci, że ich przy podpisaniu nie było a to już troszku czasu upłynęło, prawda?
Cóż… wiadomość jest z rzędu dziecinnych: “Mamo, mamo, dostałem w dupę! Ale Antek też dostał!”
Innymi słowy: służalczy dziennikarze podsuwają Tuskowi argumenty, żeby zachował twarz…
A na marginesie:
Rozmawiają dwa dziadki, łudząco podobne do muppetów:
- Słyszałem, że jeden “użytkownik internetu” uderzył Boniego w twarz…
- A gdzie konkretnie?
- Kopnął go w tyłek!
10 lutego 2012 (piątek), godz. 20:45
PO wygrało ostatnie wybory na fali propagandy.: “Mówienie prawdy o stanie państwa, wywoła wojnę z Rosją albo Niemcami”. Poparli ją ludzie obawiający się,że prawda przeszkodzi im w “wielkim żarciu”. Obecny spadek poparcia dla pupili Flamingów świadczy o tym, iż czas “wielkiego żarcia” albo inaczej “małej stabilizacji” się kończy. Zostaje nam jednak, to co najważniejsze.:
http://niezalezna.pl/22957-pilsudski-wychodzi-z-kokpitu
10 lutego 2012 (piątek), godz. 21:06
- Jest problem! – rzekł Wódz.
- Mamy radę! – krzyknęły jurne zastępy.
- Jaką? – spojrzał Wódz z nadzieją.
- Przeprowadzimy pogadankę o Piłsudskim.
—————————
- Mam syfa! – mruknął Wódz.
- Mamy radę! – krzyknęły jurne zastępy.
- Jaką?
- Przeprowadzimy pogadankę o Piłsudskim.
—————————-
A serio: poglądy Piłsudskiego, o ile jeszcześ tego nie zauważył, zweryfikowane zostały parę lat po jego śmierci: lali nas Niemcy, Sowieci a potem laliśmy się długo między sobą – z przerwami do dziś…
————-
…ale cóż, przeprowadzaj pogadankę o Piłsudskim a jak nie będą chcieli Cię słuchać – to w ryja, prawda?! [bo tymże jest "zamach stanu", prawda]…
10 lutego 2012 (piątek), godz. 21:38
Cóż… Antyamerykanizm też powinien mieć łacińską nazwę. I numer statystyczny.
10 lutego 2012 (piątek), godz. 23:04
Piłsudski wysiadł z czerwonego tramwaju, na przystanku niepodległość. Nasi obecni wodzowie, wsiedli na tymże przystanku, do tramwaju z napisem EU. W ogóle nie bacząc na to gdzie ten tramwaj jedzie (najważniejsze są przecież unijne synekury). Wot cały problem i cała różnica.
11 lutego 2012 (sobota), godz. 9:11
Czerwone Nic bez honoru broni się, porównując swoje wyprowadzenie czołgów i zomowców w okupowanym przez siebie kraju, przeciwko cywilnej tego kraju ludności, do interwencji chirurga, który przerwał kolejne terapie zielarza, felczera, znów zielarza, znachora, bioenrgoterapeuty, szeptuchy i jeszcze raz zielarza. Ale to mnie akurat nie dziwi: każdy, nawet zbrodniarz czy tchórz, ma prawo bronić się jak umie. Dziwią mnie ludzie, którzy na takie porównania dają się nabierać.
Przy okazji – wygrzebana w Necie ciekawostka:
[...]
9 maja ukazał się w „Nowym Kurierze Polskim” wywiad z desygnowanym na premiera Witosem, w którym zwracał się on do Piłsudskiego:
-Niechże wreszcie Marszałek Piłsudski wyjdzie z ukrycia, niechże stworzy rząd, niech weźmie do współpracy wszystkie czynniki twórcze, którym dobro państwa leży na sercu. Jeśli tego nie zrobi, będzie się miało wrażenie, że nie zależy mu naprawdę na uporządkowaniu stosunków w państwie.
-
Według Maciej Rataja, w pierwotnej wersji w wywiadzie znalazł się również następujący fragment:
-Mówią, że Piłsudski ma za sobą wojsko, jeśli tak, to niech bierze władzę siłą… ja bym się nie wahał tego zrobić; jeśli Piłsudski nie zrobi tego, to, zdaje się, nie ma jednak tych sił za sobą.
[...]
11 lutego 2012 (sobota), godz. 9:39
Można w ten sposób porównywać wszystkich innych minionych wielkich do obecnych, ale chyba tylko po to, aby “a ci są od Piłsudskiego, a ci są od Dmowskiego! – A ten? – Ten? Czekaj, ten chyba od Kowalskich!”
Problemem Polski jest niewolnicza mentalność.
A tej nie zmieni się… he he batem! Nie zmieni pohukiwaniem, obrażaniem, narzekaniem…
Podaję tylko jeden przykład (z wielu – każdy obóz polityczny, z wyjątkiem PO, może dorzucić swoje i…):
Dzieciaki wzięły święte polskie symbole narodowe (Polskę Walczącą) i poszły demonstrować niezadowolenie z rządów PO. Zostały wyzwane od idiotów przez Niesiołowskiego. (samo jego nazwisko to niemalże synonim najobrzydliwszych polskich wyzwisk)…obojętnie co by wzięły kij, marchewkę czy krzyż – też by został wyzwane. Bo to balon próbny był – harcownik wyszedł na pole – nawyzywał – Tusk przekonał się, że reakcji nie ma żadnej – przystąpił do kontrataku.
Ani młodzież, której napluto w twarz, ani ICH RODZICE nie poczuli się urażenie, a jeśli poczuli, to bez żadnej istotnej reakcji.
W 1980 roku można nas było nazwać “elementem antysocjalistycznym”, ale nie “idiotami” – tego władza nawet nie próbowała.
Wolność zaczyna się od godności. I tyle.
I o tym trzeba mówić, pisać…
A nie mędrkować o Piłsudskim, Dmowskim czy innych, których dawno nie ma i wciskać ich wypowiedzi wciskać w obecny kontekst.
—————
Wczoraj jednemu z polityków facet napisał, by mu nie zawracał dupy pisaniną o Macierewiczu!
Polityk ów spędził kilka godzin na jakimś ważnym kongresie a wpada na internetowe strony, by wyrazić swoje zdumienie, że tyle wszędzie o Macierewiczu…
A co mnie to obchodzi? Pisz Pan o tym kongresie! Pisz Pan o swojej partii, o rządzie, przeglądzie, syfie i trądzie…
Poszedł jak zmyty.
I po to są maile, po to są inne kontakty, aby przypomnieć paniom i panom reprezentantom, że oni nie zostali wybrani po to, aby z ryjem biegać od stacji do stacji i wrzeszczeć, że Kaśka “jezd gupia”, ale po to, aby mi jakiś buc z USA nie zadzwonił, bo coś tam mu się naruszyło, po to, aby jakaś kancelaria prawnicza nie wysyłała poważnego ostrzeżenia internautce zamieszczającej przepisy kulinarne, że nie może używać określenia “ptasie mleczko” bez znaku (R)!!! Ograniczyłem się tylko do jednego przykładu…
Ale cóż… wychodzi taki jeden mówi, że polskie dzieci to idioci i nic…
To nie jest przypadek… wyszedł taki jeden zachlany na groby polskich bohaterów i też nic…
…jeszcze ta masa zagadywaczy ( ze znakiem towarowym nie tylko PO) zakleja oczy, uszy i usta…,
(ciekaw jestem na ile prawdziwe jest info, że kogoś jednak ruszyło i doszedł do wniosku, że jego córa czy syn do idiotów nie należą – i wywalił z roboty…)
Ciekaw jestem, kiedy RODZICE zrozumieją, jaką to przyszłość funduje im PO i, może nawet nie rozumiejąc tych fejsów, ołtluków czy innych megabajtów – po prostu – w ciemno, bez dyskusji, poprą SWOJE dzieci!!! Bo że władza tych dzieci nie popiera, to chyba jest jasne? Czy też jeszcze nie?
11 lutego 2012 (sobota), godz. 11:03
Nie bardzo…
Zwłaszcza w świetle zapewnień jednego gościa.
Że wprawdzie bez entuzjazmu, ale będzie głosował, tak jak będzie.
11 lutego 2012 (sobota), godz. 15:22
Zapominasz, kto tego gościa przekonał swoimi argumentami do głosowania na PO…
I zaręczam Ci, że jak alternatywą ma być “pogadanka o Piłsudskim” [ale tu każdy może sobie wpisać dowolnego polityka] i “jak to w ryj!, bo to my mamy rację” – to na pewno ilość osób głosujących z mniejszym entuzjazmem wystarczy do ponownego zwycięstwa wyborczego PO….
11 lutego 2012 (sobota), godz. 15:23
miało być i “jak ‘nie’ to w ryj!” ale zjadło “nie”
11 lutego 2012 (sobota), godz. 15:56
Jak ktoś nie potrafi samodzielnie myśleć…
A w dodatku takich ktosiów jest więcej.
To cóż! Niech im PO funduje przyszłość. A że przy okazji innym?!
C`est la vie.
11 lutego 2012 (sobota), godz. 16:05
Ale jaka to frajda, mieć świadomość udziału w sukcesach…
http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2012/02/11/duma-pospolita/
11 lutego 2012 (sobota), godz. 17:10
No nie, skonam ze śmiechu, Koleś głosuje na peło przez Ro, buhahahaha
Koleś, Ty już nie dość że bez czapki, ale i bez butów chodzisz. W końcu dlaczego by na złość Ro nie odmrozić sobie stóp?
Ro, wstydź się
11 lutego 2012 (sobota), godz. 20:09
http://szeremietiew.nowyekran.pl/post/47025,trzeba-pamietac
Żeby pamiętać, trzeba wpierw poznać, ale to tak na marginesie…
————-
Z innej beczki:
Żurawiu udajesz, że nie znasz argumentów ro, które mnie wkurzyły i skłoniły do napisania, przekornie, że to przez niego zagłosuję na PO.
Widziałem w tych argumentach nie jakieś “większe” czy “mniejsze” zło, ale zwyczajną śmierć, w dodatku za bezdurno!
Pisałem o tym, każdy komu się chce może to znaleźć, by wiedzieć, jak zakwalifikować to wszystko.
Ja piszę swoje.
A że różne “chłopaki i dziewuchi” próbują to od czasu do czasu ośmieszyć – wliczone! Nihil novi…
11 lutego 2012 (sobota), godz. 21:17
Strasznie się wstydzę, Żurawiu!
11 lutego 2012 (sobota), godz. 22:43
Koleś, widziałem, czytałem etc…..
Ale pewnych rzeczy na tym świecie nie zrozumiem nigdy. Powiedzmy że lubię X a nie lubię Y. Nieważne co to jest, piwo, kiełbasa, knajpa, partia polityczna, marka samochodu, majtki, papier toaletowy, program radiowy, cokolwiek. I nagle pan A chcąc mi zareklamować X robi to w taki sposób, że mnie odrzuca. No bo on to robi tak a tak, a ja to odbieram siak a siak. No i co, na złość panu A mam wyrzucić X i wziąć Y? A bo to ja nie mam własnych poglądów, upodobań czy słabostek? A chromolę A-a, psy szczekają, karawana idzie dalej
Wybacz Koleś, ale Twoją postawę nazywam sobie prywatnie nadmiarem żeńskich hormonów (kiedyś coś u Mola na ten temat pisałem), właśnie takie odmrażanie sobie uszu na złość.
Rozumiałbym choć trochę Twoją postawę, gdyby Ro był szarom emynencjom Jarkacza, wtedy wiesz dokładnie co będzie miało znaczenie przy decyzjach. A że Ro dla Jarkacza jest śniegiem z kampanii moskiewskiej Bonapartego, to po po prostu nie qmam
12 lutego 2012 (niedziela), godz. 0:25
Panowie, a kto wybiera drużyny do SUPERPUCHARU????
No i zapraszam do nowego felietonu.
12 lutego 2012 (niedziela), godz. 9:25
A ja wiem, kto!
Ale nie powiem!